Avalon » Serie komiksowe » Secret Invasion: Dark Reign » Secret Invasion: Dark Reign

Secret Invasion: Dark Reign

Postacie
Zapowiedź

Inwazja została odparta, pora na nowy porządek świata. Kto najwięcej zyskał na całym zamieszaniu? Kto stracił?

Cytat

Norman: "As you all now know, I, Norman Osborn, have been given the keys to the kingdom. (…) And as far as I am concerned, that is good news for all of you."

Streszczenie

W pustej przestrzeni Emma słyszy głos Kitty, która obwinia ją za to, co się z nią stało powtarzając, że oczekiwała jej pomocy. Próbuje zlokalizować źródło wołania, ale wtedy budzi się ze snu. Przez chwilę leży w ciszy u boku Scotta, ale wstaje, gdy słyszy pukanie do drzwi. Gdy otwiera, zastaje jednego ze strażników Thunderbolts, który wręcza jej list. Szybkie spojrzenie w jego myśli ujawnia, że autorem listu jest Norman Osborn, ale nie wie, czego sprawa dotyczy. Szybko czyta zawartość, która wyraźnie ją zaskakuje.

Rankiem jeden z pojazdów X-Men ląduje na dachu Avengers Tower. Systemy bezpieczeństwa rozpoznają Emmę i pozwalają jej zjechać do piwnicy, a gdy wchodzi do wyznaczonego pokoju, zastaje Doctora Dooma. Wyczuwając jej próby telepatycznego skanu, Victor ostrzega, że jest to bezcelowe i najwyżej może go rozdrażnić, wobec czego Emma rezygnuje i w ciszy zajmuje miejsce przy stole. Po chwili wchodzi Namor, witając się z Doomem jak ze starym znajomym. Zapytany, co skłoniło go do przyjęcia zaproszenia, Victor odpowiada, że głównie ciekawość. Namor siada obok Emmy i przedstawia się, próbując być szarmanckim, ale ona ucina te próby przypominając, że już się spotkali i w dodatku stwierdzając, że śmierdzi. Doom zauważa, że w pokoju jest ktoś jeszcze i nakazuje mu się ujawnić, ale nie rozpoznaje zakapturzonej postaci. Emma rozwiewa wątpliwości na temat jego tożsamości, ale Hood nie lubi, jak mu się grzebie w myślach i grozi jej bronią. W następnej sekundzie z całej siły próbuje powstrzymać się przed włożeniem lufy pistoletu do własnych ust - w ten sposób Emma pokazuje mu, gdzie jego miejsce. Doom każe im przerwać zabawy oznajmiając, że są w obecności boga, a w tej samej chwili Loki ujawnia się. Widząc go po raz pierwszy w kobiecej postaci, Namor nie może oprzeć się stwierdzeniu, że świetnie wygląda, a zanim jednak wytłumaczy się z tego, co miał na myśli, Emma i Victor ogłaszają, że zbliża się ich gospodarz. Osborn wchodzi do pokoju i dziękując pozostałym za przybycie, od razu przechodzi do rzeczy. Oświadcza, że Stark i S.H.I.E.L.D. przestali być problemem i teraz on trzyma w garści wszystko, od sił pokojowych po Avengers. To oznacza początek nowej ery dla nich wszystkich. Każdy z nich cierpiał lub stracił coś z winy bohaterów, więc powinni być wdzięczni już za to, ale oferuje im coś więcej, a nawet wszystko, czego zapragną - w zamian za lojalność wobec niego. Docenia to, w jaki sposób Hood zorganizował społeczność złoczyńców i chciałby posunąć ten pomysł o krok dalej, jednak podkreśla, że nie chce im niczego odbierać. Zachowają swoją pozycję, a nawet skorzystają na tej współpracy, pod warunkiem, że nie będą się wychylać, a on zgarnie wszystkie laury za ten pozorny spokój. Namor zauważa, że nie ufają mu i nawet go nie lubią, na co Norman odpowiada, że mimo to potrzebują go. Hood dla odmiany przewiduje, że prędzej czy później zażąda czegoś w zamian, a wtedy wszyscy rzucą się sobie do gardeł. Osborn odpiera, że uważa ich za ludzi honoru, ale jeśli zwrócą się przeciwko niemu, łatwo może pozbawić ich wszystkiego. Loki śmieje się słysząc to, a Victor zauważa, że ma ku temu podstawy. W tej sytuacji, Norman otwiera drzwi i pokazuje im swojego tajemniczego sojusznika - asa w rękawie, przed którym wszyscy czują respekt i lęk - po czym oświadcza, że w przypadku buntu będą mieli do czynienia z nim. Każe Emmie potwierdzić, że mówi prawdę, a ona stwierdza, że nie kłamie. Wracając do rzeczy, Osborn zapewnia, że nie chce ich straszyć, a jedynie upewnić się, że dobrze się rozumieją. Nie chce też powtarzać błędów, które popełnili Fury i Stark, walcząc z nimi zamiast współpracować. Emma wtrąca się pytając, po co zaprosił ją, skoro nie jest taka jak oni. On uśmiecha się tylko i przypomina jej czas spędzony w Hellfire Club, po czym nakreśla obecną sytuację mutantów, zwracając szczególną uwagę na forsowaną przez niektórych propozycję utworzenia dla nich obozów koncentracyjnych. Twierdzi, że to czas trudnych decyzji, które będzie musiała podjąć, a poza tym... chciał mieć w grupie telepatę. Następnie zwraca się do Dooma, przypominając mu o utraconym królestwie. Twierdzi, że może odzyskać władzę w każdej chwili - a prawdę mówiąc już zadbał o jego zwolnienie z więzienia i ekstradycję do Latverii, wykorzystując podejrzane okoliczności aresztowania. Wszystko, czego chce w zamian, to żeby siedział cicho w swoim zamku i cieszył się tą władzą. Hood wtrąca się twierdząc, że Osborn nie ma mu nic do zaoferowania, bo jego ekipa świetnie sobie radzi. Norman jest jednak innego zdania i chce, żeby jego ludzie zarejestrowali się i pracowali dla rządu jako jedna z grup Inicjatywy. Po cichu będą mogli robić, co zechcą, a on przymknie na to oko, ale publicznie mają odgrywać zreformowanych przestępców ku uciesze narodu, zaś on zbierze za to laury. Każdy będzie mógł odejść, kiedy zechce i będzie miał zagwarantowaną odprawę, ale nie wolno im organizować żadnych większych akcji, a zwłaszcza nie wolno zadzierać z rządem. W ciągu tygodnia dowiedzą się, jak usunie im z drogi Avengers - Stark i S.H.I.E.L.D. już się nie liczą, teraz on rządzi i wydaje rozkazy. Loki oświadcza, że chce Asgardu, i to nie na Ziemi, ale w jego właściwym miejscu, na co Norman odpowiada, że pragnie tego samego. Na tym jednak kończy swoją przemowę, bo spieszy się na lunch. Kierując się do wyjścia informuje Victora, że czeka na niego transport do Latverii, prosi, żeby nie zwracali na siebie uwagi przy wyjściu, a na do widzenia rzuca, żeby go nie obgadywali za plecami. Kiedy wychodzi, wszyscy oprócz Namora i Dooma opuszczają pokój.

Upewniwszy się, że są sami, Namor pyta Victora, co o tym sądzi. Doom oświadcza, że to nic nie zmienia w ich planach, bo sytuacja jest tymczasowa i Osborn wkrótce upadnie tak, jak wszyscy przed nim, a wtedy podzielą między siebie lądy i morza. Namor pyta, co będzie, jeśli się myli, a odpowiedź brzmi: wojna, jakiej w tym świecie jeszcze nie było.

Później, baza Thunderbolts w Colorado. Norman kieruje swoją przeprowadzką, kiedy podchodzi do niego Swordsman, rzucając na dzień dobry serię inwektyw. Czuje się oszukany, bo Osborn naobiecywał im wszystkim wiele, a kiedy dostał to, czego sam pragnął, wypina się na nich. Norman próbuje wyjaśnić, że to jest skomplikowane i potrzebuje czasu, ale Strucker nie chce tego słuchać i grozi mu, że publicznie ujawni wszystkie jego machinacje. Krzycząc, że nie daje mu dokończyć zdania, Osborn chwyta jego własny miecz i przebija go nim, a następnie wyrzuca przez okno. Jak opętany krzyczy, że on tu rządzi, ale kiedy dociera do niego, co zrobił, pada na kolana przerażony.

Emma znów ma ten sam sen, w którym próbuje dotrzeć do wzywającej ją Kitty. Tym razem budzi się z krzykiem, bliska płaczu. Wie już, co musi zrobić.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.