Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four » Fantastic Four #600

Fantastic Four #600

Postacie
Zapowiedź

Specjalny, jubileuszowy, 96-stronicowy numer. Początek konkluzji historii rozpoczętej ponad 30 numerów wcześniej.

Cytat

Namor: "Well, if it's possible we might die... let it be without regrets. Let it be with vigor. Let it be as giants."

Streszczenie

Na dachu Budynku Baxtera bohaterowie obserwują statki kosmiczne Kree, które właśnie się pojawiły. Captain America decyduje, że muszą odłożyć swe plany na później i zająć się tą sytuacją. Reed zauważa, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że na ziemskiej orbicie znajduje się cała armada Kree. Sue przerywa te rozmyślenia i swoimi polami siłowymi niszczy dwie fregaty, po czym każe herosom zmusić najeźdźców do opuszczenia miasta – przede wszystkim bowiem muszą chronić cywili. Zebrani nadludzie ruszają do ataku, zwalczając piechurów Kree i ich myśliwce, podczas, gdy Doctor Strange rzuca czar na jedną z większych jednostek, wyłączając jej silniki. Niestety, nie wziął pod uwagę trajektorii upadku i statek rozbija się w mieście.

Druga Strona Zera. Anti-Priest informuje Annihilusa o ataku na Ziemię i pyta, co zrobić. Władca Strefy Negatywnej rozkazuje mu otworzyć wrota, ten więc wysyła drużynę swoich wojowników, którzy, w drodze do Budynku Baxtera, zrzucają swe ludzkie skóry.

W Latverii Kristoff Vernard nie może uwierzyć w to, co słyszy i pyta, czy Nathaniel Richards naprawdę uważa, że ugości u siebie alternatywnego Reeda, który, według słów podróżnika w czasie, ścigał Doomów po wszystkich wymiarach, a teraz kontroluje jego ojca – Dooma tego świata – i stwierdza, że zamiast tego wolałby na miejscu obrócić go w pył. Nathaniel odpiera więc, że Kristoff powinien przyjąć go z otwartymi ramionami – zależy od tego życie Victora.

Attilan. Gorgon informuje Black Bolta, że dokładnie nad nimi, na orbicie okołoziemskiej, znajduje się armada Kree, a Medusa doradza odwrót. Bolt jednak wyczuwa obecność Supreme Intelligence i głosem swojej żony nakazuje im zostać na miejscu. Jego samego również wyczuwa Supremor, którego rozmyślenia przerywa Ronan, wściekle pytając, czemu ten wezwał armadę – nic nie zyskają bowiem, zdobywając ten świat. Supremor upewnia się, że Accuser nie zdaje sobie sprawy z tego, dlaczego Ziarno zostało stworzone i pokazuje jemu i Crystal prawdziwą genezę Inhumans – projektu, który miał być najpotężniejszą bronią Kree, a który jednak wymknął się spod kontroli i musiał zostać zniszczony. Pięć ras uratowało się jednak z pogromu, a teraz znajdują się one na tej planecie. Planecie, której Supremor nie zamierza zdobyć, lecz zniszczyć.

Nowy Jork. Herosom udaje się odeprzeć najeźdźców poza granice miasta, znajdująca się więc na szczycie Empire State Building i podłączona do zbroi Iron Mana Sue wytwarza pole siłowe, które, wzmocnione technologią Starka, obejmuje całą wyspę. Problemem nadal pozostaje jednak statek, który rozbił się w mieście – do bohaterów dochodzą bowiem raporty o Sentrych na ulicach Soho. Przypominając sobie, że to tam mieszka Alicia, Thing, wraz z She-Hulk i Red Hulkiem, rusza jej na ratunek.

Budynek Baxtera. Alex Power gratuluje Valerii udanej modyfikacji teleportera, gdy nagle wieżowiec zostaje zaatakowany przez oddział robali. Dzieciaki uciekają więc na górne piętra, podczas, gdy Alex je osłania.

Soho. Broń policjantów nie zdaje się na nic przeciw Sentry'emu Kree. Miażdżą go właśnie przybyli Thing, Shulkie i Rulk. Nagle jednak Czerwony zostaje odrzucony potężnym ciosem, a cztery nowe roboty obezwładniają Jen i otaczają Bena, który każe stojącej wśród tłumu Alicii uciekać i rzuca się na maszyny.

W Budynku Baxtera Alex stwierdza, że napastników jest zbyt wielu, proponuje więc, by obezwładnić Leecha i wysłać do walki Franklina. Mutant protestuje. Syn Richardsów przypomina mu, że nikt nie wie, że potajemnie trenowali, Valeria jednak tak czy inaczej uznaje to za kiepski pomysł i każe Bentley'owi teleportować ich, gdy tylko dołącza do nich Alex.

Znikające górne piętra Budynku widzi Reed i reszta bohaterów zebranych na dachu Empire State Building. Richards jest pewien, że to dzieło Valerii, Spider-Man ofiarowuje się jednak sprawdzić, czy żaden z dzieciaków nie został pozostawiony na łaskę losu.

W Budynku robale docierają do zamkniętego portalu do Strefy Negatywnej i podłączają do niego urządzenie w kształcie dysku, a Anti-Priest, również w końcu zdzierając z siebie ludzką powłokę, prosi Annihilusa o sygnał. Wtedy jednak na miejscu pojawia się Spidey, który, żartując i wymierzając ciosy, pyta, czy robaki nie widziały gdzieś jakichś dziwacznych dzieci. Nagle zauważa, że urządzenie zaczęło odliczać, próbuje je więc – bez skutku – zerwać. Jeden z robali oświadcza, że dzieci zginęły w mękach, Spider nie dowierza mu i atakuje. Po chwili zauważa, że odliczanie dobiegło końca, a portal do Strefy Negatywnej zaczyna się jarzyć światłem i otwiera się... A po jego drugiej stronie stoi, z Cosmic Control Rod przyczepioną do ramienia i z Annihilusem na smyczy, Johnny Storm, który nie może uwierzyć w to, co Peter ma na sobie.



"Whatever Happened to Johnny Storm?"

Postacie:
* Human Torch
* Mr. Fantastic, Thing
* Kal Blackbane, Dara Ko Eke, Els Udonta, Hooud, Prax Ord, Voorr
* Annihilus

Jakiś czas temu. Brama do Strefy Negatywnej się zamyka, a Druga Fala Anihilacji atakuje Human Torcha... Ten jednak pozwala się otoczyć, po czym uderza całą mocą Nova Burst. Pozbawia to go tchu, uznaje jednak, że uratował Ziemię i pokonał przeciwnika. Okazuje się, że Annihilus stoi niewzruszony, a wokół gigantycznej połaci wypalonej ziemi nadal stoi niezliczona armia Strefy. Storm stawia wszystko na jedną kartę i próbuje zapłonąć z mocą Novy po raz drugi. Annihilus dopada do niego i powala. Każe otworzyć portal na Ziemię, a gdy Storm każe mu się wypchać, rozrąbuje go swym toporem na pół.

Cztery dni później. Trwa budowa gigantycznego portalu na Ziemię. Jak wyjaśnia Annihilusowi naczelny technik, budowniczy pierwotnego portalu był bardzo mądry i trochę zajmie, nim uda im się rozgryźć jego technologię. Nagle portal otwiera się, a po jego drugiej stronie staje Reed Richards. Każe on zwrócić ciało swojego szwagra, grożąc władcy Strefy Ultimate Nullifierem. Annihilus oznajmia, że ma dość nieustannego odradzania się, stwierdza, że Johnny był szczęśliwcem i z paskudnym uśmiechem pokazując Richardsowi strzęp niebieskiego stroju z emblematem Fantastycznej Czwórki, namawia Fantastica do użycia potężnej broni. Oniemiały, Reed kończy połączenie, a Annihilus rozkazuje sprowadzić Johnny'ego z powrotem.

Jakiś czas później. Johnny budzi się na stole operacyjnym, z większymi i mniejszymi robalami pokrywającymi prawie całe jego ciało. Dużo jest zwłaszcza dżdżownicopodobnych, małych robaków, które ponownie scalają jego jeszcze niedawno przepołowione ciało. Doglądający operacji "doktor" sugeruje pacjentowi, by nie stawał znowu w płomieniach, bo wypali leczące pijawki.

Później. Johnny stoi zamknięty w celi, otoczony innymi więźniami Annihilusa. Jedyną osobą, która próbuje nawiązać z nim rozmowę, jest Centaurianka, która przedstawia się jako Els Udonta z Light Brigade, wyjaśnia, że zostali tu przysłani przez Eldraca i przedstawia swoich kompanów – poza Kalem Blackbanem, który właśnie walczy na arenie. Storm nie może uwierzyć, że ich życie ma od teraz polegać na walczeniu i umieraniu ku przyjemności Annihilusa, po to tylko, by zostać wskrzeszonym i ponownie stawać do walki i umierać.

Miesiąc później. Johnny jest prowadzony na arenę przez dwóch strażników, którzy chwalą się, że postawili pieniądze na jego śmierć. Torch nagle wybucha śmiechem, po czym wyjaśnia, że mimo, że to jego dwunasta walka przeciw niewyobrażalnym potworom w tyluż dniach, jedyne, o czym jest w stanie myśleć, to fakt, że przynajmniej to nie on stoi w płomieniach, po czym spopiela strażników i wychodzi na arenę. Tam konferansjer ogłasza, że dziś stanie do walki z postrachem sektora trzysetnego, największym wojownikiem Virrów, Tok'rem Straszliwym. Naprzeciwko Storma zjawia się olbrzymie monstrum o sześciu łapach, które przechwala się, że samo wymordowało Nova Corps, Torch wyprowadza go jednak z równowagi uszczypliwą uwagą i w jednej chwili zabija go celnie wystrzelonym strumieniem gorąca. Następnie staje w płomieniach i atakuje samego Annihilusa, który jednak nie jest pod wrażeniem jego ognia i rozcina go w pasie.

Wkrótce Johnny budzi się na stole operacyjnym, ponownie składany do kupy przez dżdżownice. Dopada do niego Annihilus, który każe mu otworzyć wrota na Ziemię, mężczyzna odpiera więc, że portal nie może już nigdy zostać otwarty z tej strony. Władca Strefy Negatywnej zabiera go więc do sali tronowej, gdzie przyjmuje wiadomość od Anti-Priesta oraz alternatywnego Reeda. Mężczyzna podkreśla, że nie jest Richardsem, którego potwór zna, lecz że pochodzi z innej rzeczywistości. Chce wrócić do domu, ale do tego konieczne byłoby otwarcie portalu do Strefy Negatywnej. Pyta, czego Annihilus oczekuje w zamian za pozwolenie, ten odpiera zaś, że wystarczy, by Reed pozostawił to przejście otwarte. Reed uznaje, że można to zorganizować i przekazuje władcy Strefy plany urządzeń, które pomogą w budowie gigantycznego portalu i otwarcia go z Ziemi.

Z powrotem w celi Johnny próbuje przekonać współwięźniów do rebelii, ci jednak nie zamierzają go nawet słuchać. Els zauważa, że może cieszyłby się większym poparciem, gdyby po prostu chciał uciec, a nie uzurpować Annihilusa. Wtedy Johnny ujawnia, że władzę Annihilusowi daje będąca w jego posiadaniu Cosmic Control Rod, którą umocował na swym toporze – by go pokonać, wystarczy mu ją odebrać. Słysząc to, Light Brigade postanawia go wesprzeć. Storm zauważa, że nadal są uwięzieni. Wtedy jednak Voorr przenika do jego celi, wyjaśniając, że nie próbowali uciekać, ponieważ nie wiedzieli, co zrobić później. Teraz jednak, dzięki niemu, mają przed sobą jasno określony cel.

Przy bramie Annihilus otrzymuje wiadomość od Anti-Priesta, który informuje go o ataku na Ziemię i pyta, co zrobić. Władca Strefy Negatywnej rozkazuje mu otworzyć wrota.

Znów wolni, Johnny i Light Brigade widzą rozciągającą się po horyzont armię Strefy Negatywnej, nie zamierzają jednak rezygnować i atakują. Storm uderza w zastępy pełną siłą Novy, przed którą jego kompanów osłania Voorr. Reszta Inhumans atakuje Annihilusa, których ten jednak odpiera bez problemu, w końcu wbijając swój topór w ciało Kala. Blackbane wyrywa broń z jego dłoni i wysyła ją w powietrze, a Johnny i Annihilus naraz rzucają się za nią...

A gdy opada kurz, otoczony przez Light Brigade, z Cosmic Control Rod przyczepioną do ramienia i z Annihilusem na smyczy, Johnny Storm każe otworzyć wrota.



"Black Queen"

Postacie:
* Black Bolt, Medusa
* Aladi Ko Eke, Avoe, Onomi Whitemane, Oola Udonta

Attilan, jakiś czas temu. Do siedzącej samotnie i obserwowanej przez pozostałe królowe Medusy podchodzi Black Bolt, który wyciąga od niej swą rękę. Małżonkowie przenoszą się do swojego "szczęśliwego miejsca", gdzie mogą spokojnie porozmawiać. Kobieta stwierdza, że nie podobają się jej pozostałe królowe, które uważają się za jego żony, Bolt stwierdza więc, że ani ona, ani on ich nie znają. Dodaje, że nie wybrał swojego przeznaczenia ani miejsca w historii kosmosu i pyta, czego jego żona od niego oczekuje. Ta odpiera, że chce, by wszystko było tak, jak dawniej. Blackagar oświadcza, że nie ma już powrotu. Zapewnia jednak, że wybrał ją jako jego żonę i to ona pozostanie jego głosem i jego powiernicą. Tylko oni dwoje będą mieli dostęp do tego miejsca. W zamian pragnie jedynie, by pokochała go takim, jakim jest teraz.

Z powrotem w świecie rzeczywistym. Black Bolt odchodzi, a Medusa oznajmia swoim "siostrom", że następnego dnia wyruszają na Ziemię.



"The Arc"

Postacie:
* Mr. Fantastic, Invisible Woman
* Galactus

Na Księżycu ląduje statek z Reedem i Sue na pokładzie. Wychodzą oni na powierzchnię, gdzie po krótkim spacerze stają przed Galactusem. Pożeracz Światów pyta, czy przynieśli oni urządzenie, które wręczył im jego nowy herold wraz z wezwaniem do tej rozmowy, a gdy otrzymuje potwierdzenie, wyjaśnia, do czego służy Arc. Oznajmia, że wyczuwa zbliżający się kataklizm grożący Ziemi i nie może pozwolić, by planeta została zniszczona – dlatego, gdy nadejdzie odpowiedni czas, Richards ma użyć urządzenia, by go przyzwać. Reed nie rozumie, skąd u Pożeracza taka troska o Ziemię i przypomina, że w przyszłości to Ziemianie go zabiją. Galactus oznajmia więc, że sytuacja się zmieniła, a to przez Galactus Seed znajdujące się w posiadaniu Asgardczyków, którzy ukryli je w gałęziach Yggdrasila [patrz Mighty Thor #1-6 – przyp. S_O]. Jeśli Ziemia zostanie zniszczona, Drzewo Światów utraci swe połączenie z tą płaszczyzną, a Ziarno znajdzie się poza jego zasięgiem. Wyjaśnia, że Ziarno jest kosmiczną pomyłką, rozwiązaniem problemu, który nie istnieje – czyli istnienia Pożeracza Światów, który kontroluje cykl życia i śmierci. Cokolwiek wyrośnie z tego Ziarna, spróbuje zastąpić Galactusa, a gdy Sue pyta, czy nie byłoby to dobrym rozwiązaniem, Galan oznajmia, że istota ta byłaby niedojrzała i doprowadziłaby do końca Wszechświata znacznie wcześniej. Galactus nie zamierza na to pozwolić – to on będzie obserwował śmierć i odrodzenie Kosmosu. Reed zapewnia, że wezwie go w razie konieczności, po czym pyta, czy powinien wiedzieć coś jeszcze. Wtedy Galactus pyta, czy Richards zwracał uwagę na to, co robi jego syn.



"Remember"

Postacie:
* Franklin, Leech
* Mr. Fantastic, Invisible Woman, Human Torch, Thing, Valeria

Jakiś czas temu, nocą po dniu swych urodzin, Franklin stworzył maleńki wszechświat. Stwierdził jednak, że może go to wpędzić w kłopoty, dlatego ukrył go w szafie. Wkrótce potem nastały dla niego ciężkie, mroczne czasy, dlatego postanowił uciec razem ze swoim przyjacielem, Leechem, do swojego własnego świata. Tam chłopcy bez ociągania się założyli trykoty i zaczęli rozprawiać się z przestępczością, najazdami kosmitów, a nawet Doomem dowodzącym moloidami... W końcu jednak narrator stwierdził, że sytuacja zaczyna się robić niedorzeczna i poprosił Franklina, by przestał. "Ujawnił się" jako niewidzialny mężczyzna i oznajmił, że zabawy chłopca zaczęły być po prostu udziwnionymi wersjami starych historii. Zabierając Franklina i Leecha z ich "Ziemi" pogratulował mu jednak dobrej roboty w stworzeniu świata z określonymi zasadami zachowania i prawami fizyki... zabiera ich jednak jeszcze dalej i ze znacznie dalszej perspektywy pokazuje, że Franklin stworzył cały Wszechświat. Stworzył Wszystko. A to oznacza, jak pomocnie sugeruje Leech, że jest bogiem. Franklin stwierdza, że po prostu ma bogatą wyobraźnię, mężczyzna przyznaje jednak rację Leechowi i oznajmia, że od tej pory chłopak musi się z nim codziennie spotykać w tym miejscu i pracować nad swoimi mocami. Gdy ten pyta, czemu musi to robić, mężczyzna wyjaśnia, że skoro Franklin może uczynić wszystko, to może też uczynić wszystko lepszym. Syn Richardsów w końcu się zgadza i żegnając się z nowym znajomym idzie wraz z Leechem coś zjeść.

I tego właśnie dnia najpotężniejszy mutant na świecie postanowił przestać być małych chłopcem i zostać jego największym bohaterem. Może.

Autor: S_O

Galeria numeru

Fantastic Four #600 Fantastic Four #600 Fantastic Four #600

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.