Avalon » Serie komiksowe » Friendly Neighborhood Spider-Man » Friendly Neighborhood Spider-Man #1

Friendly Neighborhood Spider-Man #1

Friendly Neighborhood Spider-Man #1

"The Other: Evolve or Die" - part 1: "Shock"

Postacie
Cytat

Morlun: "Snake eyes. You lose."

Streszczenie

Środek nocy. Peter opowiada żonie o swoim dziwnym śnie. Na początku pojawił się w nim Morlun, wiozący do kostnicy zwłoki. Parker miał wrażenie, że w plastikowym worku było właśnie jego ciało. Następnym obrazem był Kraven The Hunter w spódniczce baletnicy, otoczony stadem żab. Po nim Peterowi ukazał się wujek Ben, trzymający kosmate kostki do gry z błyszczącymi dwoma jedynkami. Wuj zaczął mówić, że na wszystko jest pora, jest czas na życie i czas na... Nie dokończył, gdyż wszystko ogarnął mrok, tylko oczy węża na kościach dalej świeciły czerwonym blaskiem. Pośród ciemności Parker usłyszał głos, szeptem mówiący mu, że przegrywa. Skończywszy opowiadać, mówi MJ, iż naprawdę bał się podczas tego snu. Zaczyna zastanawiać się nad tym, jak wiele obecnie posiada i co byłoby, gdyby nagle stracił to wszystko. Mary Jane odpowiada mu pojedynczymi przytaknięciami, lecz Peter dalej drąży ten temat, stwierdzając, że ostatnimi czasy spotkało go za dużo dobrego. Żona zapewnia go o swojej miłości i oddaniu, jednocześnie sugerując mu, że w tej chwili powinien raczej zająć się nią.

Trwa napad na bank. Tracer pogania kasjerkę, by szybciej napełniała torby pieniędzmi. Leżący na podłodze ochroniarz odgraża się przestępcy, że nie ujdzie mu to na sucho. Ten jednak nie przejmuje się policją. Przed napadem udało mu się zepsuć sygnalizację świetlną na drodze do banku, przez co radiowozy musiały utknąć w korku. Po chwili namierza zbliżającego się Spider-Mana. Nie jest zaskoczony jego przybyciem. Mówi kasjerce, że zaraz wróci, przy okazji każąc jej wyjąć pojemnik z farbą, który wrzuciła do jednej z toreb. Kobieta jest zdziwiona jego słowami, on jednak nie pozostawia jej wątpliwości co do tego, co zrobi jej, jeśli nie usunie swojej pułapki. Wychodzi na zewnątrz, rozganiając pistoletem przechodniów. Spider-Man wita go żartem w swoim stylu, zauważając, że ma do czynienia z nowym przestępcą w mieście. Tracer zaczyna strzelać. Spidey z łatwością unika pocisków, drwiąc z przeciwnika. Okazuje się jednak, że kule mają wbudowane samonaprowadzanie i zaczynają podążać za bohaterem. Tracer stwierdza, że to zajmie Spider-Mana na jakiś czas i wraca do banku. Tam okazuje się, że kasjerka wyjęła już eksplodujący pojemnik z farbą z torby. Przestępca podchodzi do niej i przykłada lufę do jej zabarwionej na niebiesko twarzy. Kobieta płacząc błaga go o łaskę. Słysząc o jej córce Tracer zostawia na czole kasjerki rysunek uśmiechniętej buźki i każe przekazać swoje pozdrowienia dla małej.

Uciekając przed pociskami Spider-Man przypomina sobie wspólny trening z MJ i Capem, podczas którego Steve przekonał go, że jeden zdecydowany, w pełni kontrolowany ruch może być lepszy niż cała masa instynktownych. Mając w pamięci te słowa Peter zatrzymuje się i koncentruje na złapaniu podążających za nim naboi. Na oczach zadziwionych przechodniów udaje mu się złapać jeden z nich. Drugi pocisk przechodzi jednak przez dłoń i ramię bohatera. Spider-Man pada zemdlony na chodnik.

W swoim gabinecie dr Castillo pyta Spider-Mana, jak właściwie ma go nazywać. Ten stwierdza, że mógłby wystawić drużynę hokejową z ludzi, którzy wiedzą, jak naprawdę się nazywa i na razie pani doktor musi wystarczyć "Spidey". Kobieta pobiera próbkę krwi do testów. Peter mówi, że ma zaufanie do lekarki, gdyż polecił mu ją Captain America. Ona odpowiada, że powinna zawiadomić policję o jego postrzeleniu, czego jednak nie zrobi. Lecząc bohaterów, którzy często unikają legalnej pomocy, ryzykuje utratą pozwolenia na wykonywanie zawodu. Jest jednak od dawna w "tej" branży, zaczynając dzięki swojemu koledze z klasy, Reedowi Richardsowi. Spider-Man zastanawia się, dlaczego wcześniej nikt z bohaterów nie wspomniał mu nic o lekarce. Kobieta stwierdza, że mogą po prostu mu nie ufać. Kończy zabieg, informując, że zadzwoni w sprawie wyników badania krwi. Wychodząc, Spider-Man wyjawia jej, że ma na imię Peter.

Mary Jane kłóci się z mężem, który pomimo rany znów zakłada kostium. Peter jednak musi dokończyć to, co zaczął i złapać przestępcę. Prosi MJ, by się nie martwiła i zaufała mu. W trakcie walki z Tracerem przyczepił do niego nadajnik, dzięki któremu teraz z łatwością będzie mógł go zlokalizować.

Spider-Man przemierza miasto w poszukiwaniu śladu Tracera. W końcu udaje mu się namierzyć limuzynę. Opuszczając się na pajęczynie zderza się nogami z szybą samochodu, który uderza w latarnię. Bohater zrywa dach limuzyny i wyciąga z niej pasażera. Ku zdziwieniu Spider-Mana okazuje się nim być wściekły J. Jonah Jameson, na którego samochodzie przebiegły Tracer umieścił nadajnik. Wzburzony naczelny Daily Bugle obiecuje, że nie omieszka wspomnieć o zajściu w następnym wydaniu gazety.

Wieczorem Peter odpoczywa po ciężkim dniu, gdy dzwoni telefon. Dr Castillo mówi mu, że muszą zrobić więcej testów krwi. Zaskoczony Parker próbuje dowiedzieć się czegoś więcej, lecz lekarka nie chce rozmawiać o tym przez telefon. Zaznacza tylko, że jest z nim źle. Bardzo źle. Rozmowie tej przygląda się przez okno stojący na dachu sąsiedniego budynku Morlun, wypowiadając złowieszczo brzmiące słowa. "Przegrywasz".

Autor: Jaro

Galeria numeru

Friendly Neighborhood Spider-Man #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.