Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk vol. 3 » Incredible Hulk vol. 3 #104

Incredible Hulk vol. 3 #104

Incredible Hulk vol. 3 #104

"Planet Hulk: Armageddon" - part 1 of 2

Postacie
Zapowiedź

Miek odkrywa okoliczności przybycia Hulka na Sakaar i nasz zielony ulubieniec wpada w szał.

Cytat

Hulk: "They call me the Sakaarson. The savior. But I know what I am."

Streszczenie

On jest Hulkiem, którego mieszkańcy Sakaar nazywali Holku. Zieloną Blizną, który stał się Zielonym Królem. Potworem, który stał się bohaterem. Jedyne czego chciał, to być zostawionym w spokoju. Teraz przewodzi całemu narodowi i każdy przyzywa jego imię.

Noc, Crown City, imperialny pałac. W jednej z komnat, w królewskim łożu leżą Hulk oraz wybranka jego serca, Caiera. Nagle, zielonego olbrzyma budzi telepatyczne nawoływanie. To Miek wzywa go do pomieszczenia, gdzie znajduje się kapsuła, którą Hulk przybył na Sakaar.

Chwile później. Hulk nie jest zbyt zadowolony z widoku swojej kapsuły, tym bardziej, że na monitorze w kółko odtwarzane jest nagranie Illuminati. Zielony olbrzym zacisnął ze złości zęby, i łupnął dłonią w ekran, rozbijając go w drobny mak, poczym zdenerwowany wyszedł nie odzywając się do Mieka ani słowem.

Hulk wrócił do swojej komnaty, chwycił Caierę i wyskoczył z nią przez balkon nim ta zdążyła się jeszcze obudzić. Obydwoje wylądowali dopiero za miastem, na okolicznych stepach. Zdezorientowana Caiera, chce wiedzieć, o co chodzi. Zielony olbrzym odpowiada jej, że z chęcią by uciekł od tego całego zgiełku, poszukał spokoju, i że obawia się, iż któregoś dnia straci kontrolę nad sobą i wszystko zniszczy. Wtedy Caiera mówi, że poszłaby za nim wszędzie, nawet na te stepy, które wcale nie są już takie spokojne. Akurat nastał poranek i pierwsze promienie słońca oświetliły okolicę. Stepy już nie były zniszczonym pustkowiem, ale porośniętym, zieleniom rajem, w którym to od samego rana krzątają się wszelakie istoty. Hulk w czasie wielu bitew przelał tu hektolitry własnej krwi, a ziemia po kontakcie z nią obficie obrodziła. Zupełnie jak w starych legendach o Sakaarsonie. Caiera zapewnia zielonego olbrzyma, że wszystko będzie dobrze, że lud potrzebuje swojego króla, że ona potrzebuje swojego męża, a po chwili dodała gładząc się po brzuchu, że ich dziecko będzie potrzebowało ojca. Zaskoczony Hulk spojrzał na nią z niedowierzaniem.

Jeszcze tego samego dnia, w Crown City. Uradowany i pełen nadziei Hulk przystąpił do odbudowy miasta, a lud mu w tym wtórował. Zielony olbrzym wydał też swoje pierwsze dyspozycje jako król. Hiroim oraz Korg udadzą się na daleką północ, aby spróbować zawrzeć układ z Fillianami (choć wcześniej o tym nie wspominano, imperium Red Kinga nie było jedynym państwem na Sakaar). Arch-E sprawdzi czy da się porozumieć z Wildbotami grasującymi na okolicznych równinach. A Elloe oraz Miek pomogą Hulkowi zająć się Cierniami. Ale najpierw, wszyscy, wspólnie pozbędą się gruzu z ulic stolicy.

Nieco później. Hulk, Miek, Elloe oraz załoga kamiennego okrętu przelatują nad okolicznymi stepami wypatrując statków Cierni, które były zrzucane jako bomby, żeby powstrzymać dysydentów. Gdy już owy zobaczą, wtedy zielony olbrzym wygrzebuje go z ziemi i pomaga naprawić, Ojcowie Cierni przywołują swoich pobratymców, a Elloe oraz Miek siedzący za sterami kamiennego okrętu biorą statek na hol.

Gdy na Sakaar nie pozostał już ani jeden Cierń, a wszystkie ich statki zostały odnalezione, kamienny okręt pociągnął je za sobą na orbitę, w okolicę rozbitego księżyca. Tam Hulk wraz z Ojcami Cierni wyskoczył w przestrzeń kosmiczną i razem zebrali wszystkie, przebywające na tym naturalnym satelicie cierniowe istoty. Zadowolone Ciernie załadowały się na najsprawniejsze ze swoich statków i nim odleciały w siną dal, Hulk nie mogąc się już doczekać spotkania ze swoją ukochaną, wyskoczył z księżyca prosto na Sakaar. Zielony olbrzym wszedł w atmosferę, ciężko łupną o powierzchnię planety, ale nawet tego nie odczuł i już po chwili stał u boku swojej żony, w Crown City. Tymczasem, szczęśliwe Ciernie leciały już ku gwiazdom i odczuwając przypływ kosmicznej energii, uwolniły esencje życiowe wszystkich zabitych przez siebie mieszkańców Sakaar. Po planecie przetoczyła się fala uczuć i życiowej energii, a jej mieszkańcy przez chwilę mogli ponownie poczuć bliskość swoich najbliższych.

Po tym wszystkim, Hulk wraz z Caierą triumfalnie przechadzali się ulicami stolicy, a rozradowany i szczęśliwy tłum wiwatował i skandował ich imiona. Dla Sakaar nastały nowe, lepsze czasy. Hulk nawet doczekał się własnego pomnika na głównym rynku, zrobionego z kapsuły, którą przybył na tą planetę. Spontanicznie rozpoczął się festyn na cześć królewskiej pary. Wydawało się, iż już nie może być lepiej, gdy nagle w kapsule odezwał się pisk licznika, a bezduszny głos komputera zaczął powtarzać komunikat o przegrzaniu się rdzenia. Wśród mieszkańców zapanował popłoch. Hulk zdążył tylko cisnąc piszczącą kapsułą w powietrze i złapać swoją ukochaną, kiedy wszystkich oślepił rozrywający błysk potężnej eksplozji.

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Incredible Hulk vol. 3 #104 Incredible Hulk vol. 3 #104

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.