Avalon » Serie komiksowe » Captain America vol. 5 » Captain America vol. 5 #22

Captain America vol. 5 #22

Captain America vol. 5 #22

"Drums Of War" - part 1 (Civil War Tie-in)

Postacie
Zapowiedź

Pamiętacie jeszcze gadkę o rozdzielaniu rodzin i niszczeniu przyjaĽni? No, więc tym razem zajmiemy się niszczeniem tego, co jest między Stevem a Sharon Carter. Ale czy na pewno? Ponadto, na horyzoncie coraz wyraĽniej maluje się sylwetka czerwonego czerepu.

Cytat

Maria Hill: "No... I just didn't think he'd attack his own people."
Sharon Carter: "Who ? The ones about to open fire on him ? Or the ones already shooting at him ?"

Streszczenie

Budynek Wydziału Administracji S.H.I.E.L.D. w Nowym Jorku. Dopiero za drugim razem psychologowi udaje się przekonać Agentkę Carter, aby usiadła. Kobieta jest rozdrażniona i chce mieć to szybko za sobą. Odpowiada na kolejne pytania - znalazła się tu z powodu "dość" skomplikowanej sprawy, która narastała już od dłuższego czasu. Wszystko zaczęło się gdy Maria Hill wezwała ją do siebie...


Sterowiec S.H.I.E.L.D. Kilka tygodni wcześniej. Na telebimach wyświetlany jest zarejestrowane przez kasety starcie Kapitana Ameryki z żołnierzami agencji. [patrz: Civil War #1 - S.] Hill chciałaby wiedzieć co Sharon widzi na ekranach. Ta odpowiada, że gdyby jej posłuchano zajście to nie miało by miejsca. Pomimo tego, że tożsamość Capa jest publicznie znana, a pod wieloma względami jest agentem rządowym, Maria uznała, iż jego agencyjna łączniczka nie ma pojęcia o czym mówi. Hill przyznaje, że była bardzo zaskoczona zachowaniem Kapitana. Sharon wcale się nie dziwi - otwarto ogień do super-żołnierza i bohatera II Wojny Światowej. Maria właśnie dlatego to zrobiła - chciała zawczasu wiedzieć po której stronie się opowie i ewentualnie powstrzymać go. Dodaje, że przymykała oko na związek Sharon z Capem tylko, by wykorzystać ją przeciwko niemu. Jedyną alternatywą jest degradacja.


Gabinet Psychologa. Lekarz zadaje tylko krótkie pytania, nie musi dodawać nic więcej. Sharon przyznaje, że bardzo ją zirytowała taka ingerencja w jej związek. Wiedziała wprawdzie, że to łamanie regulaminu S.H.I.E.L.D., ale piętnastu kobiet spotykających się z Tonym Starkiem nie spotkała żadna kara. Nie spodziewała się takiego obrotu spraw. Może powinna poprosić o przeniesienie - przeczuwała to już wtedy, gdy Cap wraz z kilkoma innymi stanął po drugiej stronie. Lecz w miarę ukazywania się nowych informacji, dostrzegła że działania Steve'a przynoszą wyraźny efekt. Nie zgodziła się pomóc S.H.I.E.L.D. w jego schwytaniu. Nie dlatego, że nie chciała go zdradzić. W wojsku nauczyła się, że rozkazy zawsze należy przedkładać ponad przyjaźń. Taka myśl pojawiła się po szturmie kierowanym przez Dum-Dum Dugana.


Sharon stoi w pomieszczeniu, gdzie poobijany Dugan z lewą ręka na temblaku przygląda się swojemu pancerzowi, który również nie wygląda za ciekawie. Mężczyzna uprzedza, że to wygląda dużo gorzej niż on czuje. Po chwili przyznaje, iż z każdym kolejnym dniem emerytura zdaje się coraz ciekawszą perspektywą. Zastanawia się czy nie powinien otrzymać większej dawki środków przeciwbólowych, by po chwili przejść do opisu akcji. Agentka 13 powinna zobaczyć minę Capa, gdy uzmysłowił sobie, że to Dum-Dum dowodził atakiem [patrz: New Avengers #21 - S.]. Powinna także zobaczyć jak w ciągu kilku minut dosłownie zmiótł cały oddział - czterech ludzi trafiło na Intensywną Terapię. Dugan wzdycha przeciągle. Nie wszedł w szeregi agencji, by być świadkiem takich wydarzeń - superbohaterowie walczą ze sobą, a S.H.I.E.L.D. ogranicza się do prób wsadzenia ich za kratki. Jest pewien, że gdyby Nick Fury był z nimi do niczego takiego by nie doszło.


Sharon wiedziała, że ta sytuacja musi się zakończyć. Niezależnie od tego jak potoczą się sprawy i tak zostanie uznana za zdrajcę, dlatego zdecydowała się działać. Mają ze Stevem skrzynkę kontaktową, z której zdecydowała się skorzystać. Była pewna, że Cap przybędzie - nie nawet przez myśl nie przejdzie mu, że mogłaby go wrabiać. Wprawdzie w plan obejmował schwytanie Capa, ale miała nadzieje, że do tego nie dojdzie...


Kilkuminutowe nerwowe oczekiwanie w ciemności na dachu, przerywa pojawienie się Rogersa. Usta kochanków łączą się w pocałunku. Cap sugeruje, by gdzieś się schowali - tutaj są bardzo łatwi do zauważenia. Kobieta odpowiada, że niedaleko ma wynajęte mieszkanie. Muszą poważnie porozmawiać na temat akcji Capa w ostatnich tygodniach.


Póżniej. Steve nie widzi żadnego problemu - Sharon doskonale wie, że nie wpłynie na jego zachowanie. Kobieta miała nadzieję, iż jej zdanie liczy się dla mężczyzny i właśnie dlatego tutaj przybyła. Cap przyznaje, że wprawdzie zdanie Sharon liczy się dla niego, jednak nie zmienia to jego zdania w tym wypadku. Nie odpuści ludziom, którzy narażają życie niewinnych i bezpardonowo ingerują w działalność superbohaterów. Carter wskazuje na dobrą stronę - młodzi ludzie będą mogli uzyskać "darmowy" profesjonalny trening. Steve'a interesują raczej negatywne skutki upublicznienia swoich danych - część jego znajomych straciła życie tylko dlatego, że go znali. Inni znaleźli się na celowniku. Jest mu z tym ciężko, jednak stara się wytrzymać - dobrze wie jaka odpowiedzialność ciąży na Kapitanie Ameryce. Lecz nie każdy jest taki jak on i nie należy odbierać innym możliwości wyboru. Kobieta kontruje - jeżeli narażają życie obywateli i łamią przy tym prawo, być może rzeczywiście powinno ograniczać się ich działalność. Cap nie wierzy w posunięcia polityków, kierowanych przez ludzi z korporacji, którzy sprzedadzą wolność za bezpieczeństwo. Zdziwiona Sharon wstaje - liczyła, że uda jej się przemówić mu do rozsądku.


Kilkuosobowy oddział uzbrojonych żołnierzy S.H.I.E.L.D. pikuje w dół. Pęd powietrza zagłusza wszystko.


Steve przyciąga kobietę do siebie i obejmuje ją - żałuje, że została w to wciągnięta. Musi jej być bardzo ciężko.


Nocne miasto, tylko miejscami oświetlone przybliża się coraz bardziej.


Rogers zbiera się do wyjścia. Całuje kobietę i wstaje z łózka. Sharon prosi, by został - nie kiedy będą mogli się znowu spotkać. Cap jest pewien wygranej - obiecuje, że się spotkają.


Kilka metrów nad ziemią żołnierze uruchamiają silniki umieszczone w butach. Praktycznie bezdźwięcznie lądują na placu przed jednym z budynków.


Sharon bardzo martwi się o Steve'a - jako żołnierz jest gotów umrzeć za to w co wierzy. Lecz ona nie chciałaby być świadkiem śmierci ukochanego akurat z tego powodu.


Jeden z żołnierzy podbiega bliżej budynku. Wyciąga ręce przed siebie. Dłonie rozbłyskują niebieskim światłem. Energia w jednej chwili zostaje uwolniona. W miejscu gdzie przed chwilą znajdował się balkon znajduje się wyrwa w budynku. Odłamki upadają na ziemię. Zanim jeszcze kurz zdążył opaść oddział wkracza do budynku. Nagle cały plan bierze w łeb - nikogo nie ma.


Gabinet psychologa. Agentka 13 nie ma pojęcia dlaczego to zrobiła. Początkowo chciała przeciągnąć Steve'a na drugą stronę i wezwać oddział jeżeli by jej się nie udało. Jednak gdy przyszło co do czego nie potrafiła tego zrobić - nie umiałaby przedłożyć obowiązek ponad miłość. Tego dnia po raz pierwszy od dawna powiedziała Rogersowi, że go kocha. Lekarz oznajmia, iż czasem tak jest lepiej. Po chwili wstaje i prosi, by kobieta przyszła za dwa dni, wtedy dokończą dyskusję i razem zdecydują. Kobieta przyjmuje te słowa z ulgą.


Później. Miejski cmentarz. Dwójka mężczyzn kroczy ścieżkami. Jeden z nich dziwi się, czemu spotkali się akurat na cmentarzu, na co drugi bez wahania odpowiada - tak będzie bezpieczniej, dzięki temu uniknie rozpoznania. Ludzie mogliby się zdziwić, widząc go żywego. Drugi - Red Skull - prosi rozmówcę - psychologa SHIELD - żeby chociaż na chwilę przestał udawać kogoś innego. Ten naciska guzik na klamrze paska, rozbłyskuje zielone światło. Red Skull chce wiedzieć co z Sharon. Lekarz przeciągając dłonią po płycie nagrobnej oznajmia, że wszystko idzie zgodnie z planem - Carter nawet nie przypuszcza, że to przez niego tak zakochała się w Capie. Skull uśmiecha się złowieszczo - taki obrót jest mu na rękę, ponieważ walcząc ze sobą Amerykanie zapominają o prawdziwym niebezpieczeństwie. Doctor Faustus przyznaje mu rację i uspokaja - gdy nadejdzie czas Agentka 13 będzie dokładnie tam gdzie on zechce.

Autor: Spence

Galeria numeru

Captain America vol. 5 #22 Captain America vol. 5 #22

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.