Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Tajne Wojny: Wojna Domowa

Tajne Wojny to event, który kończy wiele wątków, z którymi polscy czytelnicy mogli zapoznać się na przestrzeni ostatnich lat, dając możliwość wejścia nowym, którym za chwilę będziemy mogli się oddać. Zanim to jednak nastąpi, przeczytamy kilka odjechanych historii, na które w normalnych seriach może nie być miejsca. W ramach tie-inów do eventu wydawnictwo Egmont proponuje nam kilka historii, którymi polski czytelnik powinien być zainteresowany. Dotykają one zazwyczaj znanych wątków albo postaci, przez co zawsze znajdzie się dla nich publika. Dziś na tapet biorę jedną z tych serii- Wojna Domowa. 

Zacznijmy od tego, że jestem raczej fanem oryginalnej Wojny Domowej. Zdaję sobie sprawę z jej minusów, lecz po prostu mogę na nie przymknąć oko. Dlatego też wiele rzeczy w nowej Wojnie Domowej może mi po prostu pasować, chociaż większości osób nie będzie. Realia serii wydanej w ramach Tajnych Wojen wychodzą z oryginalnej Wojny Domowej, która  w tym świecie jednak się nie zakończyła. Zamiast przystępowania do organizowania nowego ładu w społeczności superbohaterskiej, w przeszłości nastąpił wypadek, który nie tylko uśmiercił ważnych bohaterów, ale także pogłębił konflikt. Wojna nie zakończyła się sukcesem Iron Mana, a pozostali bojownicy o wolność nie zeszli do podziemia. W obliczu toczącej się wojny, Ameryka podzieliła się na dwa terytoria. Naturalnie na czele pierwszego stanął Tony Stark, zaś na czele drugiego- Steve Rogers. 

Album przedstawia nam kontrasty. Podczas gdy terytorium Iron (cóż za subtelność, Panie Stark) cieszy się bezpieczeństwem i rozwojem technologicznym, Błękit (romantyczna dusza Rogersa także ma tutaj upust) jest czymś w rodzaju atomowego dzikiego zachodu. Nie do końca wydaje mi się, że jest to przedstawienie fair. Z jednej strony, wydaje mi się że standardowy mieszkaniec terytorium Iron (nawet posiadający supermoce) nie jest specjalnie ciemiężony, co sprawiałoby wrażenie, że Kapitan Ameryka po prostu przesadzał w swoim pesymizmie odnośnie nowych regulacji. Z drugiej strony, Charles Soule wyraźnie pokazuje co myśli o libertariańskim raju przedstawiając go jako pustynię. Abstrahując od tego, jakkolwiek Kapitan Ameryka może być piewcą wolności, na podstawie komiksów z jego udziałem wątpię, że skłaniałby się ku zaprowadzeniu anarchii. No ale zarzutu z tego powodu nie można stawiać- Civil War słynie z przewracania charakterów postaci (wszystko więc jest na swoim miejscu).

Jak oceniam historię? Raczej dobrze. Ciekawie obserwuje się zastany świat, chociaż czytelnik może mieć uzasadnioną opinię, że nawet jeżeli zdarzyłaby się katastrofa, to poszczególne postaci wybrałyby inną drogę. Pojawia się wątek spisku, który jest bardzo mało wymagający, jednak spełnia swoją rolę. Przypominam, to jest wariacja na temat Civil War- ciężko oczekiwać czegoś nad wyraz ambitnego. Plusem są także relacje pomiędzy postaciami, które idealne nie są, ale nadają życia całemu światu. Bez nich album byłby dużo gorszy. Moim zdaniem intryga jest na miarę formatu, dlatego jestem umiarkowanie zadowolony. Umiarkowanie wynika z tego, że bije po oczach jej cel. Scenarzysta w moim odczuciu nie chciał powtarzać kolejnej nawalanki wynikającej z temperamentu liderów. Chciał także bardzo łatwo ich pogodzić. Rozwiązanie nasuwa się samo!

Jeżeli chodzi o rysunki Leinil Francis Yu spisał się bardzo dobrze. Są ładne i pasujące do brutalnej historii. Moim zdaniem bardzo ładnie komponują się z tematyką pustyni jaką jest terytorium Błękitu. „Odnowiony” design postaci wypada także całkiem dobrze. Co by nie mówić- terytoria zachowują swój klimat, który bardzo dobrze działa na wyobraźnię. 

Kto może sięgnąć po Wojnę Domową wydaną w ramach Tajnych Wojen? Przede wszystkim ten, kto jest fanem oryginału. Osoby, którym podobał się film o tożsamym tytule wchodzący w skład serii o Kapitanie Ameryce też powinny być zadowolone, chociaż należałoby się zapoznać z materiałem źródłowym. Zadowoleni będą też miłośnicy światów alternatywnych. Ktoś, kto lubi wizję ponurej przyszłości także nie powinien narzekać. Fani klasycznych Iron Mana i Kapitana Ameryki mogą być natomiast lekko zniesmaczeni. Czy ja przeczytałbym ten komiks jeszcze raz? Tak, jak najbardziej, jednakże na liście komików do powtórnego przeczytania znalazłby się na końcowych pozycjach. 

Sobb

Tajne Wojny. Wojna Domowa
Scenarzysta: Charles Soule
Ilustrator: Leinil Francis Yu
Tłumacz: Weronika Sztorc
cena z okładki: 39,99 zł 
licza stron: 132

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.