Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Extraordinary X-Men tom 2 Wojna Apocalypse'a

Drugi tom nowej odsłony X-Men napisanej przez Lemire'a dalej nie zwalnia tempa. Poprzedni rozbudził we mnie pewne nadzieje. Niestety zdaje się, że przedwcześnie.

Extraordinary X-men nie mają wytchnienia. Nowo sklecona drużyna musi ruszać do Dziwoświata, Limbo i podróżować w czasie. Dodatkowo „starzy” mutanci muszą powoli ustępować młodym i dużym plusem jest właśnie skupienie uwagi w tym tomie na tych postaciach, które jak dotąd były tłem dla wydarzeń. A więc Colossus wziął na swoje potężne barki ciężar sformowania zgranego składu z No-Girl, Marthy, Globa i Anole'a. Możemy wreszcie zobaczyć jakie dokładnie mają zdolności i jak układają się ich wzajemne relacje oraz te z „klasycznymi” mutantami. Jednak jeden wątek w tym zakresie (Glob, który poczuł miętę do jednej z X-Koleżanek) wydaje mi się przesadzony i (póki co) spłycony. Glob to szkielet w... różowej galarecie? Owszem gadający i strzelający energią ale nie sądzę, aby jakakolwiek kobieta mogłaby się na tyle przemóc aby polecieć wyłącznie na jego piękną osobowość. Być może wątek ten zostanie rozwinięty w przyszłych tomach, wszak sam temat nie jest niczym nowym. Przecież mocno były akcentowane problemy ludzko-mutanckich relacji intymnych na przykładzie Beasta i Trish Tilby (zwłaszcza w „New X-Men”). No ale McCoy był humanoidalnym kotkiem (w pewnym momencie)... Dlatego sądzę, że dylemat Globa i jego zauroczenie ma duży potencjał jeśli nie skończy się happy-endem. 

Jednak to nie nowi X-Men przykuli moją uwagę, tylko dziewczynka Sapna. Zarówno jej wygląd jak i magiczne zdolności (w tym kontrolowanie potworów piekielnych!) zaskarbiły moją sympatię. Ciekawie buduje się jej relacja z Magik, a sama Sapna okazała się już postacią co najmniej niejednoznaczną. Wg mnie to będzie najciekawszy wątek w dalszych przygodach nowej X-Drużyny. 

Tracą w tym tomie, czego żałuję, „stare” postaci. W poprzednim tomie komiksu mieliśmy wyświechtaną, wieczną ucieczkę mutantów przed prześladowaniami. W tym tomie mamy wyświechtane refleksje nad sensem działania X-Men. Storm po ostatnim tomie zyskiwała w moich oczach jako przywódczyni. Tu natomiast ma wątpliwości jakby dopiero co dołączyła do drużyny. Ogólnie „czy warto coś robić, bo jak nie urok to sra...” ehhhh. Nie Storm, nie warto! Magneto miał rację trzeba było go nie powstrzymywać lata temu i byłby spokój! Ku mojej rozpaczy nikt jej tego nie powiedział ani nic podobnego aby nią wstrząsnąć. Starzy kumple ją pocieszają, przypominając, że X-Men to drużyna czy tam rodzina. No doprawdy, czasami miałem wrażenie, że nie czytam absolutnie nic nowego, stare dymki wklejone do nowych rysunków. Słabizna. Tak jak wszyscy niemal dobrze znani X-Men, Old Man Logan marudzi jak stary pierdziel (choć w zasadzie nim jest), Jean nijaka, Colossus nijaki, Ice-Man hehe śmieszek ale nie śmieszy. Lemire lepiej to napraw!

Ten komiks nadal choruje na przesycenie postaciami i lokacjami. Na uwagę zasługują nowi Jeźdźcy Apokalipsy (choć dobrani trochę na siłę) oraz sam Apocalypse (nowy tom to i nowy-klasyczny arcyłotr, jak ostatnio!). Historia z nimi zapowiada się ciekawie. Mamy też Dra Strange'a i  więcej Cerebry w „ciele” sentinela, co jest ciekawym i jak dla mnie bardzo dobrym pomysłem. Lecz dodajmy ich do wszystkich wcześniej wymienionych, plus takich, o których nie powiem nic by nie spoilerować i mamy znowu zamieszanie uniemożliwiające jakiekolwiek wgłębienie się w historię i przejęcie losami tych wszystkich postaci (oprócz Sapny!).

Zyskują za to w tym tomie rysunki. Victor Ibanez ilustruje świetnie a Humberto Ramos tym razem uniknął niedoróbek. Zdecydowany plus!

Podsumowując, jeśli Jeff Lemire nie zwolni tempa i nie poukłada postaci nie zgłębiając się choć nieco bardziej w ich wnętrze, Extraordinary X-Men zdecydowanie będzie słabą serią. Zaczyna już mnie irytować. Ja wiem, że to X-Men i akcja ale niech nie będzie totalnie od czapy i bezmyślna. Nie-fanom X-Men odradzam. Zagorzałych miłośników mutantów namówię do kupna, zwłaszcza jeśli mają wcześniejszy tom, ale zastrzegam, że nawet takiego psycho-fana X-Ludzi jak ja ten komiks wyprowadzał z równowagi i jego czytanie nie sprawiało mi takiej frajdy jaką mógłby gdyby scenarzysta bardziej się postarał. Można rozpisywać tę historię lepiej, Lemire dostaje ode mnie duży kredyt zaufania i oby go spłacił!

Damian „Big-Y” Jabłoński

Extraordinary X-Men  tom 2: Wojna Apocalypse'a
Scenariusz : Jeff Lamire
Rysunki: Humberto Ramos, Victor Ibanez
Tłumaczenie: Maria Jaszczurowska
Oprawa: Miękka
Ilosć stron: 124

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.